Przez ostatnie dwa tygodnie dość dużo tworzyłam, to koszyczek po truskawkach,szkoda mi było wyrzucić
.
niedziela, 28 września 2014
piątek, 26 września 2014
Wyrok odroczony
Hura...Hura...Hura... WYROK ODROCZONY.Dziś o 5 rano pojechałam do Gliwic do Instytutu Onkologi ,bo przyszły moje wyniki z histopatologii. Własnie z tamtąd wróciłam i dowiedziałam że NIE mam raka.Tak się ucieszyłam że aż siostry zaczęły się śmiać z mojej reakcji kiedy lekarz mi to oznajmił,Ale wierzcie mi to były najgorsze dwa tygodnie w moim życiu,nie mogłam sobie znaleźć miejsca, na niczym się skupić, w projektach które tworzyłam popełniałam podstawowe błędy, nie mogłam spać, jeść.Ale na razie jest wszystko ok ,teraz jestem pod stałą opieką onkologa więc wszystko będzie już dobrze.Jak tylko wróciłam usiadłam do komputera aby Wam o tym napisać i pochwalić się że jeszcze trochę pożyję.
wtorek, 23 września 2014
Pojemniki na kawę
Zrobiłam też sobie pojemniki na kawę rozpuszczalną i zwykłą ale już ich nie mam podarowałam Panią z sali szpitalnej.
poniedziałek, 22 września 2014
czwartek, 18 września 2014
wtorek, 16 września 2014
Dla Bożeny
Przed wyjazdem do szpitala dużo robiłam ale nie zdążyłam opublikować .Dla Bożeny robiłam 80 zaproszeń 100 winietek do ciastek,100 do kołacza,120 zawieszek na wódkę.Niestety w ferworze pracy zdjęcia zrobiłam tylko zaproszeń i numerków na stoliki i takich winietek na stół w kształcie kartki sztalugowej po niemiecku i bawarsku ,bo one pojechały do Bawarii gdzie pracuje Bożena na stoły z poczęstunkiem
niedziela, 14 września 2014
obdarowana
W piątek wzięto mi wycinek do badania historiografii ,czekają mnie najgorsze 3 tygodnie w życiu w oczekiwaniu na wynik.Postanowiłam jednak że co ma być to będzie i aby ciągle nie myśleć postanowiłam tworzyć.Ale najpierw pochwalę się prezentem jaki otrzymałam od Doroty z Artpompowni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)